Od października do grudnia w ramach programu DNA Miasta:Diagnoza przeprowadziliśmy cykl debat ESK Start czy meta? W tym czasie udało nam się dotrzeć do większości kandydatów do konkursu ESK. Podczas debat podsumowywaliśmy ich działania oraz pytaliśmy, w jaki sposób planują wykorzystać stworzony potencjał, nowe instytucje i zainwestowane pieniądze. W debatach brały udział z jednej strony osoby bezpośrednio zaangażowane w tworzenie aplikacji konkursowej, z drugiej dziennikarze oraz mieszkańcy. Każde ze spotkań miało swoją specyfikę i przyniosło różne wnioski.
Wrocławska debata 26ego października była pierwszym publicznym spotkaniem ze środowiskami twórczymi po ogłoszeniu krótkiej listy ESK. Ponieważ Wrocław, jako jedyny z 11 miast, nie udostępnił publicznie swojej aplikacji, dyskusję zdominował wykład Adama Chmielewskiego, który relacjonował program spisany i przedstawiony w imieniu miasta przed komisją konkursową w Warszawie. (Więcej na ten temat można przeczytać w wywiadzie z nim przeprowadzonym przez współpracowniczkę Res Publiki – Alicję Wacowską). Debatę zdominował temat jakości zaangażowania obywateli w tworzenie miejskiej polityki kulturalnej. Okazało się m.in., że magistrat planuje nawet uruchomienie strategii komunikacji społecznej dotyczącej miejskiej polityki kulturalnej, konsekwencji aplikacji ESK.
W Łodzi debata odbyła się 2giego listopada w Kawiarni Mała Litera i cieszyła się dużym zainteresowaniem. Rozmawiali: Hubert Barański (Fundacja Normalne Miasta), Łukasz Biskupski (Stowarzyszenie Topografie), Krzysztof Cendrowicz (Łódź Art. Center). Dyskusja koncentrowała się wokół dalszych możliwych ścieżek rozwoju polityki kulturalnej w Łodzi. Padło m.in. pytanie o drogę, którą obierze magistrat: czy będzie to sport, skoro z kulturą się nie udało? Owocem spotkania była zapowiedź przedstawienia przez wszystkie NGO’Sy działające na polu kultury uchwały obywatelskiej dotyczącej dalszego rozwoju kultury w Łodzi.
W Lublinie debata nie zebrała wielu widzów. Wydaje się, że temat ESK jest w Lublinie przepracowywany już na wiele sposobów. Jednak, jak stwierdzili paneliści, rozmów nigdy dość. Zaproszonymi gośćmi byli Mirosław Haponiuk (Festiwal Kody); Grzegorz Józefczuk (Gazeta Wyborcza); Michał Karapuda (Wydział Kultury UM, Biuro ESK) oraz Marcin Skrzypek (SPOKO). Sukces przejści Lublina do kolejnego etapu to na pewno znak dla miasta, że warto było zainwestować w kulturę. Dyskusja toczyła się wokół możliwości, jakie ma Lublin dzięki swoim korzeniom i historii, jak również jaki potencjał tkwi w oddolnych działaniach, tworzących się sieciach i nowych stowarzyszeniach świadczących o prężnym ruchu obywatelskim w mieście. W rozmowie aktywnie uczestniczyli też widzowie podkreślając, iż start w konkursie o ESK jest impulsem, który obudził tkwiącą w Lublinie energię.
Białystok mimo, że odpadł z krótkiej listy, gorąco dyskutował o samej zasadności startowania do konkursu. Wątpliwości wynikały głównie z przekonania o braku ciekawej oferty kulturalnej oferowanej przez miasto. Zwracano uwagę na problem z aktywizacją mieszkańców, ale także brak współpracy szeroko pojętych środowisk twórczych i pozarządowych. Najważniejszym momentem debaty było zgodne przyznanie się środowiska do braku pogłębionej refleksji po odpadnięciu z wyścigu o tytuł.
W Poznaniu w dyskusji, która odbyła się 7mego listopada, udział wzięli Tomasz Jefimowicz (Teatr Ósmego Dnia); Rafał Ratajczak (Urząd Miasta); Iwona Torbicka („Gazeta Wyborcza”) oraz Izabela Urbanowicz (firma Profile). Posłuchać o tym, co mają do powiedzenia przedstawiciele urzędu miasta i operatora ESK – firmy Profile, przyszło zaledwie kilka osób, co może być podsumowaniem poziomu uspołecznienia kultury w Poznaniu. W małym gronie udało się omówić najważniejsze dla Poznania kwestie dotyczące braku zainteresowania mieszkańców niezależnymi inicjatywami kulturalnymi podejmowanymi oddolnie. Jak wynika z debaty, w Poznaniu sprawdzają się duże imprezy, które są w pełni organizowane przez miasto lub firmy prywatne. Mieszkańcy nie mają potrzeby organizowania własnych przedsięwzięć kulturalnych, a przez to nie utożsamiają się z kulturą swojego miasta.
W Katowicach dyskusja była gorąca. Z jednej strony mówiło się o tym, że sam start w konkursie oraz przejście do drugiego etapu to pierwszy zwiastun zmian w publicznych postawach katowiczan. Typowe “nie da się”, “nie uda się” przestały mieć rację bytu w mieście. Z drugiej strony zwracano uwagę na to, kto dzierży władze w mieście oraz jak długofalowe budowanie instytucji i postaw obywatelskich zmienia miasto wchodząc w zapuszczone podwórza Brynowa, Koszutki, Murcek i innych dzielnic i zmieniając codzienne życie mieszkańców.
Zespół DNA odwiedził również:
Dziękujemy wszystkim panelistom i mieszkańcom za czynny udział w debatach, oraz instytucjom, które pomogły nam w ich organizacji. W przyszłym roku w planach są kolejne debaty miejskie. Na początek zapraszamy do dyskusji wokół najnowszego numeru RPN “Prawo do miasta”.